Strzeszyn 

mieszkańcy / przyroda / historia

Zapraszamy Czytelniczki i Czytelników w historyczną podróż przez dzieje Strzeszyna, który może wydawać się młodym miejscem na mapie Poznania. Nowe strzeszyńskie dzielnice, rozrastające się tu od zaledwie trzech dekad, tworzą wrażenie osiedla dopiero powstającego. Nie ma jednak miejsc bez historii, a Strzeszyn skrywa wielosetletnie dzieje. Pierwsze ślady osadnictwa sięgają nawet ponad dwóch tysięcy lat. 


Źródła historyczne pozwalają dostrzec, że już w XIV wieku toczyło się tu życie majątku, z czasem wiążące się istotnie z życiem Poznania dzięki działającym tu młynom i umowom na dostawy wody do miasta. Choć źródeł i literatury na temat Strzeszyna jest bardzo niewiele, ze skrawków można wyczytać ciekawy i wielowymiarowy obraz osady. Później, w szczególności w XX wieku, wyłania się portret miejsca ze złożoną historią, skupiającą w sobie, jak w soczewce, najważniejsze wydarzenia i wyzwania tej epoki, zarówno w dziejach miasta, jak i, szerzej, środkowej części Europy. 


Dzięki postaci profesora Józefa Kostrzewskiego, Strzeszyn trwale wiąże się z historią Uniwersytetu w Poznaniu wybitny archeolog był jednym z jego założycieli. Urzeczony pięknem tutejszej przyrody porzucił mieszkanie w poznańskiej kamienicy i, mimo trudności komunikacyjnych, przeprowadził się tu z rodziną. Jego willa stała się swoistym ośrodkiem nauki i kultury. Budziła zainteresowanie nie tylko studentów zjeżdżających do profesora na wieś, ale także w mroczniejszych czasach nazistowskich okupantów, zwabionych tu bogatą biblioteką naukowca.


Czasy okupacji wiążą się też z jego wielokulturowymi dziejami. Na terenie Strzeszyna włączonego zresztą przez nazistów w granice administracyjne Poznania znajdował się obóz koncentracyjny dla Żydów i Żydówek. Obóz dla żydowskich kobiet i dziewczynek zlokalizowany był w szkole, przy ulicy, której nazwa zaraz po wojnie nadana została na cześć odkrywcy Biskupina, wspomnianego wyżej Józefa Kostrzewskiego ironią losu jest, że był on przedwojennym, wojującym antysemitą. Polsko-żydowskie losy zazębiają się jednak także w najnowszych dziejach dzielnicy. Projekt jego rozbudowy jest bowiem autorstwa architekta Piotra Wichy warszawiaka, Polaka i Żyda. 


Wielokulturowość Strzeszyna przejawia się więc w krzyżujących się losach Polaków, Niemców, którzy począwszy od okresu zaborów, odgrywali istotną rolę w jego dziejach, Żydów, Rosjan żołnierzy Armii Czerwonej, których w końcu II wojny światowej wir historii rzucił także i tutaj, a nawet Romów bowiem jedno z pierwszych w Polsce koczowisk tej społeczności po upadku żelaznej kurtyny znajdowało się właśnie w Strzeszynie. 


Strzeszyńska przyroda, postrzegana jako wielkie bogactwo, choćby przez wybitnego przyrodnika Adama Wodziczkę, który walczył o jej zachowanie, dawała wytchnienie mieszkańcom miasta, uciekającym nad brzegi jeziora Strzeszyńskiego od codziennego, miejskiego zgiełku. Wyjątkowe piękno przyrody tych okolic z czasem zaczęło przyciągać artystów i muzyków. Galeria sztuki i festiwal muzyczny stały się już jednym ze znaków rozpoznawczych dzielnicy. Jezioro i okoliczne lasy stanowią ważną część mniej oczywistej, ale równie ważnej historii życia codziennego mieszkanek i mieszkańców miasta. 


Zapraszamy do podróży przez zakamarki tej „większej” i „mniejszej” historii Strzeszyna, obu równie ważnych i uzupełniających się nawzajem. 


Katarzyna Dworaczyk

Małgorzata Praczyk


Obrazek

Nazwa

Nazwa Strzeszyn pochodzi od imienia (Strzesz albo Strzeszo) bądź od przezwiska (Strzecha). W średniowieczu i czasach nowożytnych funkcjnowała ona w różnych formach, np.: Strzeszino, Stresino, Streszino. W końcu XVIII wieku nazwa pojawiła się już we współczesnej formie – Strzeszyn. W czasach pruskich przyjęta została nazwa niemiecka – Sedan, ale po I wojnie światowej przywrócono wcześniejszą nazwę. Do nazwy Sedan powrócono na krótko w czasie okupacji niemieckiej, by w 1945 roku ustanowić znów nazwę Strzeszyn oznaczającą już jednak nie odrębną miejscowość, a dzielnicę Poznania.

Obrazek

Pierwsi osadnicy

Już w III wieku p.n.e. na obszarze Strzeszyna pojawiali się ludzie. Z tego właśnie okresu pochodzi odkryte na Strzeszynie cmentarzysko ludów wędrownych kultury wschodniopomorskiej, której kolebką było Pomorze Gdańskie. Kolejne ślady ludzkiej bytności tutaj pochodzą z przełomu VIII i IX wieku. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi jednak dopiero z końca XIV wieku. Wtedy znajdowała się tu już szlachecka posiadłość z dworkiem, folwarkiem i kościołem. Istotną rolę odgrywały też dwa młyny, które później zwiążą Strzeszyn z Poznaniem.

Obrazek

Parafia na Strzeszynie

Pierwsze wzmianki o kościele parafialnym w Strzeszynie pochodzą jeszcze z XIV wieku. Kościół działał tu także w XV i XVI wieku. Parafia ta jednak nie przetrwała. W XX wieku tutejszym miejscem odprawiania nabożeństw był krzyż przydrożny zlokalizowany przy ulicy Biskupińskiej. W czasie II wojny światowej został on usunięty, jednak zaraz po wojnie wrócił na swoje wcześniejsze miejsce. Strzeszyn doczekał się własnej parafii dopiero na początku XXI wieku. To właśnie wtedy wzniesiono kościół pod wezwaniem Ojca Pio z Pietrelciny obejmujący Strzeszyn Grecki i część Strzeszyna Literackiego oraz osiedle wojskowe. Pierwszym proboszczem parafii był ks. Andrzej Herkt.
W 2014 roku powołano tu do życia kolejną parafię, funkcjonującą pw. Św. Moniki, która obejmuje swym zasięgiem Strzeszyn Stary oraz część Strzeszyna Literackiego. Ważną postacią polskiego Kościoła katolickiego pochodzącą ze Strzeszynka był Leon Przyłuski (1789–1865) – późniejszy prymas Polski.

Obrazek

Dzieje majątku

Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych dotycząca Strzeszyna (Strzeszyn magna) pochodzi z 1388 roku. Już wówczas znajdował się tu folwark, dwa młyny oraz trzy gospodarstwa, które stanowiły majątek szlachecki. Właścicielem majątku w Strzeszynku przez długie lata była rodzina Przyłuskich herbu Lubicz. Z rodziny tej wywodził się m.in. prymas Polski Leon Przyłuski. Przyłuscy byli też żołnierzami. Za przykład może posłużyć Franciszek Przyłuski, brat Leona, który jako żołnierz napoleoński walczył m.in. pod Jeną. Brał też udział w kampanii moskiewskiej, z której szczęśliwie powrócił do Strzeszyna jako kapitan. W XIX wieku na terenie majątku w Strzeszynie istniały gorzelnia, cegielnia oraz mleczarnia. Ostatnimi właścicielami folwarku Strzeszyn byli Hedwig Jouanne, jedyna córka Hermana Kennemana, współzałożyciela nacjonalistycznej, niemieckiej Hakaty, i jej małżonek Max Jouanne-Santomischel. Dzierżawili oni majątek Niemcowi Retzowi, który zarządzał nim aż do wybuchu II wojny światowej.

Obrazek

Dolina Bogdanki

Strzeszyn położony jest w dolinie rzeki Bogdanki, jednym z najciekawszych obszarów naturalnych okalających miasto. Obok jezior i różnorodnego, polodowcowego ukształtowania terenu, znajdują się tu rozległe łąki i lasy mieszane, w dużej mierze wyrosłe na wcześniejszych terenach rolniczych. Potok Bogdanka (jego wcześniejsza nazwa to Flisa), który wypływa z Jeziora Strzeszyńskiego, przez setki lat stanowił centrum życia społecznego i gospodarczego okolicznych mieszkańców. To na Bogdance zlokalizowanych było w sumie aż dziesięć młynów, a jeden z nich znajdował się właśnie w Strzeszynie. Adam Wodziczko, wybitny przyrodnik, krzewiciel ochrony przyrody, profesor Uniwersytetu Poznańskiego oraz inicjator powstania Wielkopolskiego Parku Narodowego, o okolicy doliny Bogdanki pisał tak: „Górne odcinki tych dolinek, gdzie w obramieniu lasów leżą ustronne ciche jeziora, to najpiękniejsze krajobrazy okolicy Poznania (okolice Promna, Kobylnicy i Biskupic, Strzeszynka), uczęszczane cele wycieczkowe i rozwijające się miejsca letniskowe”. 


Obrazek

Jezioro Strzeszyńskie 

Jezioro Strzeszyńskie jest rozległym naturalnym zbiornikiem wodnym – drugim w Poznaniu pod względem powierzchni po Jeziorze Kierskim, ale niemal dziesięciokrotnie od niego mniejszym. Otoczone jest przez szuwary, lasy, obszary bagienne i torfowiska. Nad jego brzegami można spotkać błękitnego husarza władcę – największą polską ważkę. 

W 2013 roku zamontowano na jeziorze aerator, który poprzez natlenienie strefy naddennej jeziora, oczyszcza i zwiększa przejrzystość wód, wspomagając przywracanie jego biologicznej równowagi.



Obrazek

Dostawy wody dla Poznania

Strzeszyn od XVI wieku pełnił ważną funkcję wobec Poznania – stanowił jego wodne zaplecze. W 1521 roku miasto zawarło umowę z ówczesnym właścicielem wsi, Sędziwojem Sadowskim, który zobowiązał się dostarczyć większą ilość wody do rzeki Bogdanki, kierując ją tam z Jeziora Strzeszyńskiego. Ta inicjatywa wpisywała się w starania o unowocześnienie miasta doby renesansu i świadczyła o zaangażowaniu jego władz w polepszenie warunków miejskiego życia. Działania wykonywane w tym celu na rzece Bogdance były konieczne m.in. dla usprawnienia pracy młynów usytuowanych na niej. 

Alfred Kaniecki, znawca stosunków wodnych w Poznaniu i jego okolicach, podkreśla, że prace na Bogdance, takie jak: wzmacnianie brzegów, udrażnianie, pogłębianie, a nawet regulowanie biegu rzeki, były bardzo różnorodne i prowadzono je intensywnie aż do połowy XVIII wieku.

Obrazek

Linia kolejowa

W 1879 roku przez Strzeszyn przeprowadzona została linia kolejowa: Poznań – Piła. Przystanek w Strzeszynie, ówcześnie zwanym Sedan, uruchomiono jednak dopiero w 1910 roku. Wówczas linia ta przebudowana została na dwutorową. W obecnym kształcie przystanek istnieje od 1922 roku, choć jego elektryfikacja nastąpiła dopiero w roku 1990. Do 2009 roku znajdował się tu także drewniany budynek stacji kolejowej. Przystanek ten odgrywał ważną rolę dla robotników mieszkających na Strzeszynie, którzy potrzebowali stacji kolejowej, by móc dojechać do poznańskich fabryk.

Obrazek

Rozkład jazdy

Powyższy rozkład jazdy pociągów (lata 40. XX wieku), uwzględnia stację Poznań Strzeszyn. Nazwy wymienione w rozkładzie to: Poznań Główny, Poznań Golęcin, Poznań Strzeszyn, Złotniki, Golęczewo, Chludowo, Wargowo, Oborniki Wielkopolskie, Parkowo, Rogoźno Wielkopolskie, Jankowo, Budzyń, Chodzież, Milcz, Dziembówko, Piła Kalina, Piła Główna.


Obrazek

Zderzenie samolotów

3 października 1933 roku nad polami strzeszyńskimi na wysokości 1000 metrów doszło do zderzenia dwóch samolotów. Katastrofa lotnicza nastąpiła w trakcie ćwiczeń akrobatycznych, podczas wykonywania manewru loopingu. Samoloty pilotowali dwaj znani piloci 3. Pułku Lotniczego: Piotr Łaguna i Feliks Gazda. Szczęśliwie obaj przeżyli, katapultując się w odpowiednim momencie. „Kurier Poznański” donosił: „Lotnicy nie utracili jednak przytomności i wyskoczyli z samolotów na spadochronach nie odnosząc żadnego szwanku”. Wraki samolotów, które spadły na pola Złotnik i Strzeszyna, zostały przewiezione na Ławicę.

Obrazek

Józef Kostrzewski 

Józef Kostrzewski urodził się w Węglewie koło Pobiedzisk w 1885 roku. Przed I wojną światową działał w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk. Studiował w Krakowie, a potem w Berlinie pod kierunkiem prof. Gustafa Kossiny, z którym później prowadził spór dotyczący ciągłości osadniczej Słowian. Z powodu tych polemik wpisany został na listę wrogów III Rzeszy. Wojnę przeżył ukrywając się, a po jej zakończeniu wrócił do Poznania. Był wybitnym archeologiem, twórcą poznańskiej szkoły archeologii i odkrywcą słowiańskiej osady w Biskupinie. Był też jednym z założycieli Uniwersytetu Poznańskiego, powołanego do życia w 1919 roku. Znany był z życzliwości wobec polskich studentów, ale też z endeckich i antysemickich poglądów. Po wojnie był wieloletnim dyrektorem Muzeum Archeologicznego w Poznaniu. Nadano mu godność doktora honoris causa m.in. Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie, Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz współtworzonego przez niego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Obrazek

Dworek prof. dra Józefa Kostrzewskiego

Willa prof. Józefa Kostrzewskiego, zaprojektowana przez Mariana Pospieszalskiego, jest jednym z najważniejszych punktów na mapie dzielnicy. Piękne krajobrazy podmiejskiego Strzeszyna i aleja kasztanowych drzew przy ulicy Biskupińskiej zadecydowały o wyborze tego zakątka okolic Poznania na miejsce zamieszkania tęskniącego za bliskością natury archeologa. Wspominał on: „Latem 1931 roku rozpocząłem budowę własnego domu mieszkalnego (…). Zachęcił mnie do budowy plan narysowany bezinteresownie przez architekta, radcę budowalnego Pospieszalskiego, nazwany ‘Dworek, własność prof. dra Józefa Kostrzewskiego’. Pomyślałem, że i ja mógłbym posiadać własny dom na wsi wzorem rodziców i spędzić późniejsze lata życia z rodziną w zdrowym otoczeniu, z dala od miasta”. Reprezentacyjna willa z rozległym ogrodem uosabiała ważne dla profesora wartości, takie jak ideały ziemiańskie i bliski kontakt z naturą, a ponadto świadczyła o jego wysokim statusie społecznym.  W czasie wojny prof. Kostrzewski zmuszony był opuścić willę, a jej wnętrza zostały częściowo zniszczone i splądrowane, także przez sąsiadów, od których po wojnie Kostrzewscy odkupowali niektóre należące do nich wcześniej meble. W czasach okupacji w budynku funkcjonowała leśniczówka. Kilka lat po wojnie Kostrzewski zamieszkał ponownie z rodziną w swoim dworku w Strzeszynku, w którym pozostał aż do śmierci w 1969 roku. W powojennych latach willę zamieszkiwali też lokatorzy, m.in. studentki i studenci archeologii.


Obrazek

Biblioteka profesora

W willi prof. Józefa Kostrzewskiego znajdowała się wyjątkowa biblioteka, uznawana niegdyś za jedną z ważniejszych fachowych bibliotek prywatnych w Polsce. Profesor udostępniał swoje zbiory studentom, którzy chętnie korzystali i z zasobów biblioteki, i z możliwości złożenia wizyty profesorowi. Jego prywatne archiwum i biblioteka przetrwały zawieruchę II wojny światowej, ponieważ przejęli je okupanci. Ciężarówkami przewieźli oni zbiory do piwnic Muzeum Wielkopolskiego, a całą operację nadzorował dr Ernst Nickel, następca prof. Kostrzewskiego, kierującego przed wojną Działem Przedhistorycznym tegoż muzeum. Pod koniec wojny biblioteka profesora ponownie wyruszyła w drogę – najpierw na prowincję, gdzie przechowali ją Niemcy, potem, dzięki staraniom Józefa Kostrzewskiego, w mury muzeum – wówczas Muzeum Prehistorycznego, by po kilku latach powrócić z profesorem na ulicę Biskupińską. Obecnie spuścizna ta znajduje się w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zielonej Górze.


Obrazek

Pierwsza szkoła

Jednym z ważniejszych miejsc w Strzeszynie, znajdujących się tu jeszcze w końcówce panowania pruskiego, był budynek szkoły mieszczący się na skrzyżowaniu ulic Biskupińskiej i Koszalińskiej. Do szkoły składającej się z czterech klas – zgodnie z ówczesnym programem szkoły powszechnej – uczęszczały okoliczne dzieci. Zajęcia odbywały się w jedynej istniejącej w budynku sali szkolnej. Mieściło się tu jeszcze mieszkanie dla nauczyciela oraz sekretariat. Pierwszymi nauczycielami byli dwaj Niemcy, a pierwszym polskim nauczycielem po I wojnie światowej został Eugeniusz Kluge. W latach 30. szkołą kierował Stanisław Popiel.

Obrazek

Budynek szkoły w czasie wojny

W czasie wojny naziści zorganizowali na terenie szkoły obóz jeniecki dla brytyjskich jeńców wojennych, a jesienią 1942 roku dodatkowo obóz dla Żydówek. Jedna z więźniarek, Lola Rothkopf, urodzona w Kole, wspominała: „Musiałyśmy pracować w gospodarstwie cały czas, wtedy, gdy padał deszcz lub gdy nie padał. Dla nich [Niemców] było to bez znaczenia, praca musiała zostać wykonana (…). Wychodziłyśmy rankiem, gdy było jeszcze ciemno i wracałyśmy w nocy (…). Jedyną dobrą rzeczą w tym miejscu było to, że [miałyśmy tam wystarczającą ilość jedzenia]”. Żydówki wywieziono stąd w sierpniu 1943 roku i skierowano do Auschwitz-Birkenau. Po wyzwoleniu miasta w lutym 1945 roku w budynku szkoły urządzono stajnię, a także kwatery dla radzieckich żołnierzy. Co ciekawe, żołnierze zatrzymali się także w willi
prof. Kostrzewskiego.

Obrazek

Szkoła po wojnie

Po wojnie w budynku przy ulicy Biskupińskiej ponownie zagościła szkoła. Jednak była już wówczas poznańską szkołą, zatem nazwano ją Publiczną Szkołą Podstawową nr 62 w Poznaniu. Do połowy lat 50. szkoła prowadziła nauczanie dla sześciu klas, a od 1955 roku wprowadzono do szkoły także klasę siódmą, umożliwiając uczniom ukończenie tu szkoły podstawowej w pełnym wymiarze. W późniejszych latach szkoła rozrosła się i w innych miejscach powstały jej filie. Ostatecznie w 1990 roku budynek ten przestał pełnić funkcję szkoły i przekształcony został w schronisko młodzieżowe „Hanka”, które znajduje się tam do dziś.

Obrazek

Posen-Sedan – obóz pracy dla Żydów

Jesienią 1942 roku utworzono w Strzeszynie obóz pracy dla Żydów – Posen-Sedan. Więziono tu w sumie około 500 Żydów. Obóz ten podlegał początkowo głównemu obozowi pracy przymusowej dla Żydów w Poznaniu, zlokalizowanemu na terenie stadionu miejskiego na Wildzie (obecnie: stadion im. Edmunda Szyca). Znajdowały się tu zarówno obóz żeński, jak i męski. Obóz dla kobiet zlikwidowano w sierpniu 1943 roku. Posen-Sedan zlikwidowano ostatecznie na początku 1944 roku. Żydzi pracowali przy zalesianiu okolicznych terenów, wykonywali prace ziemne, rolnicze i rzemieślnicze. Przez obóz ten przeszedł m.in. Harry Haft (Herszel Haft), urodzony w biednej żydowskiej rodzinie w Bełchatowie, znany z udziału w tzw. „walkach bokserskich” w obozach, nazywany był przez Niemców „żydowską bestią”. Po wojnie, już w Stanach Zjednocznych, próbował swych sił jako bokser i walczył m.in. ze słynnym Rockym Marciano. Po likwidacji obozu Posen-Sedan więźniów przewożono do Auschwitz-Birkenau.

Obrazek

Walki o Poznań

Koniec II wojny światowej wiązał się z walkami o Poznań i jego okolice. W czasie walk, gdy Niemcy wspomagani byli już tylko z powietrza, dokonano omyłkowego zrzutu amunicji. Michał Krzyżaniak cytuje relację Stefana Obsta, który wspominał: „Na niewielkiej wysokości leciały ciężkie samoloty, do których strzelała radziecka artyleria przeciwlotnicza. Trwało to zaledwie pół godziny. Samoloty oddaliły się w kierunku zachodnim. Na drugi dzień rano wielu z nas poszło drogą w kierunku Strzeszyna zobaczyć skutki zakłócenia nocy przez samoloty niemieckie. Na polach, pomiędzy Podolanami, dworcem strzeszyńskim i Suchym Lasem, leżało kilkadziesiąt ciemnych skrzyń ze spadochronami. Były to pojemniki, w których mieściły się pociski artyleryjskie, amunicja do karabinów maszynowych, zapalniki do pocisków artyleryjskich, granaty i granaty do moździerzy. Wszystko to Niemcy, na skutek silnego ognia artylerii przeciwlotniczej, zamiast na Cytadelę, zrzucili na pola”. W Strzeszynie znajdowała się też zbiorowa mogiła żołnierzy radzieckich, którzy polegli w tych walkach. Po kilku latach od zakończenia wojny szczątki żołnierzy ekshumowano i przeniesiono na cmentarz na Cytadeli.



Obrazek

Droga czołgowa i czołgowisko

Przez teren Strzeszyna przechodziła droga czołgowa biegnąca ze Szkoły Oficerskiej w Golęcinie na poligon w Biedrusku. Prowadziła ona częściowo przez obecną ulicą Biskupińską. Drgania i hałas powodowane przejazdem wojska były męczące dla ówczesnych mieszkańców. W miejscu osiedla wojskowego znajdował się też mały poligon. Obecnie cześć środkowa drogi – ta przechodząca przez Strzeszyn – nie istnieje. Na terenie obecnego Strzeszyna Greckiego znajdowało się też czołgowisko. Starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze, jak zbierali tam łuski od karabinów.

Obrazek

PGR

Od końca lat 40. XX wieku, w związku z procesami przymusowej kolektywizacji na wsiach i obrzeżach miast, w szczególności w zachodniej i północnej Polsce, powstawały Państwowe Gospodarstwa Rolne. Jedno z nich utworzono na terenie zabudowań folwarcznych majątku w Strzeszynie. PGR nie działał jednak długo, bowiem już w 1957 roku przeniesiono tu z Sowińca Instytut Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa. PGR zlikwidowano, a gospodarstwo rolne włączono w struktury Instytutu.

Obrazek

Instytut Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa

W 1948 roku utworzono Instytut Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa (IMER), który w 1957 roku usytuowano na Strzeszynie, na terenie istniejącego tu wcześniej PGR-u. Prowadzono tu szeroko zakrojone prace naukowo-badawcze i zatrudniano pracowniczki i pracowników zamieszkujących okolicę, początkowo głównie byłych pracowników PGR-u. W konsekwencji – jak pisała Joanna Sobczak – „od lat powojennych do dziś największych zakładem pracy w Strzeszynie jest placówka naukowa”. Od lat 60. Instytut systematycznie rozbudowywano i przekształcano. W 1974 roku zmienił on nazwę na Instytut Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa, a obecnie funkcjonuje on pod nazwą Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego – PIB. Instytut ma obecnie prawo nadawania stopni naukowych i realizuje wiele ogólnopolskich i międzynarodowych projektów badawczych, związanych głównie z inżynierią rolniczą, hodowlą zwierząt i ochroną środowiska.


Obrazek

Ruiny Budomelu

W początku lat 80. XX wieku przy ulicy Suwalskiej rozpoczęto budowę wielkiego gmachu – tzw. Budomelu. Decyzję o wzniesieniu budynku podjęło Ministerstwo Rolnictwa, planując umieszczenie w nim Centralnego Ośrodka Doskonalenia Kadr i Upowszechnienia Postępu w Rolnictwie. Miały się tu odbywać wystawy i szkolenia dla kadr rolniczych. Budowa nie została jednak nigdy ukończona. Budynek uległ więc dewastacji i popada w dalszą ruinę. To niebezpieczna przestrzeń, odwiedzana przez graficiarzy, fotografów czy miłośników sportów ekstremalnych. W 9-piętrowym budynku wyjścia balkonowe i szyby windowe są niezabezpieczone, a wokół leżą porozrzucane cegły. Regularnie dochodzi tu do wypadków. W latach dwutysięcznych zginęła tu osoba zwiedzająca obiekt.  Pojawiają się już jednak plany jego rozbiórki i możliwe, że w jego miejsce pojawi się osiedle mieszkaniowe.

Obrazek

Życie społeczne nad Strzeszynkiem

Nad Jeziorem Strzeszyńskim kwitnie życie przyrodnicze i społeczne. To tutaj utworzono w latach 60. pierwszy w mieście kemping oraz kąpielisko. Do miejscowej restauracji „Oaza” zjeżdżały tłumy Poznaniaków. Jak wspomina Jerzy Gumny, „[w] latach 60. i 70. Oaza była kultowym lokalem, miejscem, gdzie odbywały się najlepsze zabawy i gdzie rezerwacja stolika nie była sprawą łatwą (…) Nieoficjalnie wspomnieć można, że właśnie w Oazie odbywał się pierwszy w powojennym Poznaniu striptiz”. W pobliżu restauracji znajduje się także motel, który został zaprojektowany w modernistycznym stylu i wzniesiony w 1963 roku.

Obrazek

Pływająca restauracja

W latach 70. i 80. na Jeziorze Strzeszyńskim pływała restauracja. Skonstruowana na planie koła i składająca się w przeważającej większości z metalowych części, wyglądała trochę jak UFO. Znajdujący się na jeziorze pomost prowadził wówczas właśnie do niej. Restaurację usunięto z jeziora w drugiej połowie lat 80. Zacumowana nad Jeziorem Kierskim popadała w ruinę, aż ostatecznie doczekała się rozbiórki.

Obrazek

Muzyka w Strzeszynku

Nad Jeziorem Strzeszyńskim na terenie restauracji „Oaza” od 2011 roku z inicjatywy Leszka Możdżera organizowany jest festiwal muzyczny, który gromadzi artystów z całego świata. Gościli tutaj m.in. Billy Cobham, Chris Jarrett, Cæcilie Norby, Lars Danielsson, Edmar Castañeda, Anna Maria Jopek, Michał Urbaniak i wielu innych. 10 edycji festiwalu, które odbyły się do tej pory nad jeziorem, zgromadziło tysiące słuchaczy, którzy cieszą się unikatowym połączeniem natury i kultury. Leszek Możdżer, dyrektor artystyczny festiwalu, zwraca uwagę, że „natura i kultura nie są w konflikcie”, a muzykom daje siłę „potęga natury i pokój płynący z drzew, śpiew ptaków”.

Obrazek

Sztuka w Strzeszynku

Od 2012 roku znajduje się tu także galeria rzeźb plenerowych i innych obiektów artystycznych ustawionych tu w ramach działalności ABC Gallery Visual Park. W 2018 stanęła tu „Tężnia sztuki” Roberta Kuśmirowskiego, laureata Paszportu Polityki w dziedzinie sztuk wizualnych. Obiekt ten, na który składają się masy przedmiotów, świetnie oddaje przyrodniczo-społeczny charakter miejsca. Jak mówił Kuśmirowski: „Jeśli „Tężnia” tutaj w Poznaniu z czasem obrośnie roślinnością, grzybami i pleśnią, wtedy, aby przez nią przejść ogrodnik będzie musiał wyciąć przejście. Ci, którzy będą przez nie przechodzić, nie będą w stanie rozpoznać starych przedmiotów znajdujących się w jej wnętrzu”.

Obrazek

Włączenie w granice miasta Poznania 

Włączenie w granice miasta Poznania
Strzeszyna i Strzeszynka odbyło się w ramach wielkiego planu poszerzenia Poznania, który zrealizowali Niemcy w 1940 roku. Powierzchnia miasta zwiększyła się wówczas ponad dwukrotnie. Następnie, w 1942 roku, okupanci dokonali dalszego rozszerzenia miasta, na podobnie wielką skalę i aż do lat 70. XXwieku, poza drobnymi korektami, nie ingerowano w kształt granic Poznania. Przez nazistów Poznań uznawany był za ważny ośrodek nazistowskiego ruchu, a walory krajobrazowe i ukształtowanie rozległych klinów zieleni stanowiły bardzo ważny element ichniejszych planów urbanistycznych dla Poznania. Prowadzący doliną Bogdanki z Poznania do Strzeszynka klin zieleni przechodzić miał przez naturalne i sztuczne zbiorniki wodne. Jednym z elementów tego planu, który zrealizowano m.in. rękami żydowskich więźniów, było powstanie jeziora Rusałka. Ówczesny właściciel, major armii niemieckiej, bronił się przed sprzedażą ziemi, oświadczając, że nawet rząd polski nie wywłaszczył go z uprzemysłowionego majątku. Ostatecznie miasto kupiło 1000 hektarów Strzeszyna wraz z gorzelnią, lasami i pobliskim Jeziorem Strzeszyńskim za kwotę 1 miliona marek.



Obrazek

Romowie na Strzeszynie

Po upadku reżimu Nicolae Ceauşescu z Rumunii zaczęli emigrować tamtejsi Romowie. Jednym z pierwszych trzech miejsc w Polsce, w których się osiedlili już w 1990 roku, był Strzeszyn. Niestety nie zostali tu dobrze przyjęci. W latach 90. XX wieku z takich koczowisk Romowie byli przymusowo wysiedlani, a niekiedy deportowani. Koczowisko na Strzeszynie spłonęło. Dziś Strzeszyn upamiętnia Romów w osobie niezwiązanej akurat z Poznaniem poetki, Bronisławy Wajs – Papuszy. Jej imieniem, z inicjatywy Fundacji Kochania Poznania, w 2018 roku nazwana została jedna z ulic na Strzeszynie Literackim.

Obrazek

Stary Strzeszyn

Na większą skalę budownictwo mieszkaniowe rozpoczęło się na Starym Strzeszynie w latach 70. XX wieku. Wówczas na Strzeszynie powstały domy wolnostojące i zabudowa bliźniacza. Dzięki tym inwestycjom na Starym Strzeszynie pojawiła się kanalizacja i oczyszczalnia ścieków, a także pierwsze sklepy, place i parki. Zlikwidowano też uciążliwą dla mieszkańców drogę czołgową. W tym okresie (w latach 1954–1990) Strzeszyn stanowił część dzielnicy Jeżyce.

Obrazek

Rozrastający się Strzeszyn

Autorami planu zagospodarowania przestrzennego Strzeszyna są warszawiacy Janusz Falkiewicz i Janusz Szymański, a także Piotr Wicha, ojciec grafika i pisarza Marcina Wichy, laureata nagrody literackiej Nike. Plan rozbudowy Strzeszyna wyłoniony na drodze konkursu z 1986 roku zorganizowanego przez Stowarzyszenie Architektów Polskich, spotkał się z uznaniem środowiska, choć krytykowany był za zbytnie ukierunkowanie na ludzi zamożnych. Mimo to Piotr Marciniak, autor Doświadczeń modernizmu, pisał, że „zabudowa dzielnicy jest dzisiaj jednym z najciekawszych i ulubionych miejsc zamieszkania poznaniaków”. Pierwszą z nowych części Strzeszyna, które zaczęły powstawać tu od początku lat 90., był Strzeszyn Grecki, a zaraz potem Strzeszyn Literacki. W pierwszej dekadzie XXI wieku zaczęło tu powstawać kolejne osiedle – Strzeszyn Wojskowy, przeznaczone przede wszystkim dla żołnierzy i ich rodzin.

Obrazek

Ulica Biskupińska

Ulica Biskupińska swą nazwę zawdzięcza profesorowi Józefowi Kostrzewskiemu, odkrywcy Biskupina, który zamieszkiwał tu willę zlokalizowaną pod numerem pierwszym. Już w 1946 roku z niemieckiej Elsentaler Weg zmieniono jej nazwę, upamiętniając postać archeologa. Profesor Kostrzewski dowiedział się o zmianie nazwy osobiście od Piotra Zaremby, znanego urbanisty, wówczas członka Zarządu Miasta Poznania i pierwszego powojennego prezydenta Szczecina. Przy ulicy znajduje się aleja zabytkowych, zróżnicowanych gatunkowo drzew mających status pomników przyrody oraz fragmenty najstarszej zabudowy Strzeszyna.


Obrazek

Nazwy ulic 

O nazwach ulic w mieście decyduje Rada Miasta przy współpracy z Komisją Opiniodawczą ds. Nazewnictwa Ulic w Poznaniu. Rada Miasta zasięga także opinii u Rad Osiedli oraz miejskiej Komisji Kultury i Nauki. W Poznaniu nazwy poszczególnych osiedli mają charakter tematyczny. Tradycja ta wywodzi się jeszcze z dwudziestolecia międzywojennego. Na Strzeszynie część nazw ulic tradycyjnie pochodzi od kierunków, które wskazują. Stąd choćby ulica Koszalińska. Nazwy ulic nowopowstałych osiedli wprowadzone zostały już zgodnie z kluczem tematycznym. Z kolei decyzja o wprowadzeniu na Strzeszyn Literacki patronek – pisarek została podjęta dzięki inicjatywie Fundacji Kochania Poznania.

Obrazek

Papusza

Właściwie Bronisława Wajs, poetka wywodząca się z romskiej grupy etnicznej Polska Roma. Tomiki
jej wierszy to m.in. „Pieśni Papuszy”, „Pieśni mówione”, „Lesie, ojcze mój”.


Obrazek

Pola Gojawiczyńska

Jedna z najpopularniejszych pisarek okresu międzywojennego. Autorka powieści, m.in.: „Dziewczęta z Nowolipek” i „Rajska jabłoń”. Działaczka niepodległościowa.


Obrazek

Hanna Malewska

Pisarka, autorka powieści historycznych. W latach 1960–1973 redaktorka naczelna miesięcznika „Znak”. Wydała m. in. „Cabarera”, „Stanica”, „Sir Tomasz More odmawia”, „Apokryf rodzinny”. 


Obrazek

Stanisław Lem

Pisarz, filozof, futurolog oraz krytyk. Jego powieści fantastyczno-naukowe i eseje to m.in. „Solaris”, „Dialogi” „Kongres futurologiczny”, „Summa technologiae”. Jest najczęściej tłumaczonym polskim autorem.

O wystawie

Katarzyna Dworaczyk – koncepcja publikacji / ilustracje / projekt graficzny / skład

Małgorzata Praczyk – zebranie materiałów / opracowanie merytoryczne treści publikacji

Nela Mleczak – korekta / skład

O autorkach

Katarzyna Dworaczyk – autorka, graficzka, zafascynowana odkrywa- niem ludzkich losów. Poznanianka z wyboru.

Małgorzata Praczyk – historyczka. Pracuje na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Poznań 2021

Podziękowania

Autorki publikacji dziękują: Katarzynie Czarnocie, Piotrowi Foreckiemu, Piotrowi Marciniakowi, Aleksandrze Paradowskiej, Szymonowi Pietrzykowskiemu, Andrzejowi Prinke.

Dziękujemy również Wydziałowi Kultury Miasta Poznania za duże wsparcie.

Obrazek
Obrazek

Scenariusze lekcji dla nauczycieli

Bibliografia
Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, Wydawnictwo Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, 1946.
Borowiak Patryk, Nazewnictwo miejskie Poznania na tle urbonimii bułgarskiej, w: Miasto Poznań w perspektywie badań interdyscyplinarnych, red. Anna Weronika Brzezińska, Agnieszka Chwieduk, Wielichowo 2012.
Diagnoza potrzeb społecznych. Strzeszyn. Centrum Inicjatyw Lokalnych, 2020, https://www.poznan.pl/mim/main/diagnoza-2019,p,52702,52703.html?wo_id=444
Enter Enea Festival 2018 w Poznaniu, https://poznan.naszemiasto.pl/enter-enea-festival-2018-w-poznaniu-teznia-sztuki-w-visual/ar/c13-4666633 (dostęp: 28 czerwca 2021)
Grzeszczuk-Brendel Hanna, Mieszkanie w mieście. Poznań w kontekście europejskich reform mieszkaniowo-urbanistycznych, Poznań 2019.
Kaniecki Alfred, Poznań. Dzieje miasta wodą pisane, Poznań 2004.
Kaczmarek Jarmila, Archeologia północno-zachodniej części Poznania, „Kronika Miasta Poznania” 2013, nr 3.
Kodym-Kozaczko Grażyna, Urbanistyka Poznania w XX wieku. Przestrzeń, ludzie, idee, Poznań 2017.
Kostrzewski Józef, Z mego życia. Pamiętnik, Wrocław – Warszawa – Kraków 1970.
„Kurier Poznański” 4.10.1933, R.28, nr 456. Wyd. poranne.
Krzyżaniak Michał, Obraz bitwy o Poznań (1945) w świetle dokumentów i materiałów niemieckich, Poznań – Luboń 2015.
Leszek Możdżer o Enter Enea Festival, https://www.polskieradio.pl/8/404/Artykul/2784367,Leszek-Mozdzer-o-Enter-Enea-Festival-czeka-nas-wirtuozowskie-granie
Marciniak Piotr, Doświadczenia modernizmu. Architektura i urbanistyka Poznania w czasach PRL, Poznań 2010.
Paradowska Aleksandra, Wille dla nowych elit Poznania, „Przegląd Zachodni”, 2018, nr 4.
Wodziczko Adam, Dolina Bogdanki w rozbudowie Poznania, Poznań 1932.
Prinke Andrzej, Mekka archeologów. Willa profesora Józefa Kostrzewskiego w Strzeszynku, „Kronika Miasta Poznania”, 2013, nr 3.
Prinke Andrzej, O ironii historii – dr Nickel w Poznaniu, „Archeologia żywa”, 2011, nr 1(53), ss. 56-59.
Okoński Grzegorz, Strzeszynek – wzloty i upadki kąpieliska, „Kronika Miasta Poznania”, 2013 nr 3.
Sobczak Joanna, O Strzeszynie i jego mieszkańcach, „Kronika Miasta Poznania”, 2013, nr 3.
Sobczak Joanna, 50 lat historii Oddziału IBMER Poznań – Strzeszyn, Poznań – Warszawa 2008.
Stańda Bartosz, Opuszczone miejsca – nieznane obszary badawcze, w: Miasto Poznań w perspektywie badań interdyscyplinarnych, red. Anna Weronika Brzezińska, Agnieszka Chwieduk, Wielichowo 2012.
Visual History Archive USC Shoah Foundation, https://vhaonline.usc.edu